środa, 30 września 2009

Uprzejmość.

Pod słowem uprzejmość kryje się szeroki zakres znaczenia, w tym:

-myślący o innych
-delikatny
-przyjemny
-pomocny
-dążący do zgody
-łagodny
-miły
-dbający o innych

Bycie uprzejmym to jedno ze znaczeń słowa miłość. Biblijna miłość jest postawą, aktem woli, formą zachowania, a nie uczuciem.
Parafrazując I Kor.13,1-3, zamieniając słowo miłość na słowo uprzejmy, mamy:

Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a nie byłbym uprzejmy, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a nie byłbym uprzejmy, byłbym niczym. I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a nie byłbym uprzejmy, nic mi to nie pomoże.


Jeśli będziemy uprzejmi w odniesieniu do innych, oni odpowiedzą w taki sam sposób, i będziemy mogli dawać sobie nawzajem to, co najlepsze.

_____________________________________________
Opracowano na podstawie książki "Myśl potężnie", rozdział 13 "Mili faceci dobrze kończą".

sobota, 19 września 2009

Powołani, aby z Nim byli

"Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości."
I Piotra 2,9


Każdy z nas ma cel w Panu. Wielu z nas jednak sobie tego nie uświadamia. Kiedy nie mamy jasnego zrozumienia swojej tożsamości, staramy się być kimś albo czymś, czym nie jesteśmy. Porównujemy się z innymi i czujemy, że nie dorastamy do ich standardów. Kiedy nie stajemy się tym, kim, jak nam się wydaje, powinniśmy być, zaczynamy podchodzić krytycznie do siebie samych i do swojego życia. Stajemy się przez to pełni poczucia niepewności, nadwrażliwi, osądzający, sfrustrowani i niespełnieni. Zaczynamy koncentrować się na sobie, nieustannie zastanawiając się nad tym, kim jesteśmy i kim powinniśmy być. W skrajnych przypadkach doprowadza nas do tego, że zaczynamy kłamać na nasz temat i nieuczciwie przedstawiać to, kim naprawdę jesteśmy. Kiedy przebywa się wśród ludzi, którzy nie mają pojęcia, do czego zostali powołani, można wyczuć w nich poczucie spięcia, niespełnienie, obawy, brak pokoju.
To nie jest Boża wola dla Ciebie. On pragnie, żebyś miała jasną wizję dla swojego życia. Chce objawiać ci to, jakie są twoje dary i talenty, i pokazać ci najlepszy sposób na to, żeby je rozwijać i używać dla Jego chwały.

Poddaj Mu swoje marzenia

Odkryłam, że nie możemy wejść we wszystko, co Pan dla nas przeznaczył, jeśli nie poddamy Mu swoich marzeń. Jezus powiedział: "Bo kto by chciał życie swoje zachować, utraci je, a kto by utracił życie swoje dla mnie, odnajdzie je" (Mt.16,25). Znaczy to, że jeśli chcemy mieć życie, które jest bezpieczne w Panu, musimy wypuścić z ręki nasz plan i powiedzieć: "Nie moja wola, ale Twoja niech się stanie, Boże." Bardzo trudno to zrobić, bo ostatnia rzecz, na którą mamy ochotę, to oddanie prawa do naszych marzeń. Musimy jednak prosić Pana, aby zabrał te marzenia, które są w naszych sercach, a które nie pochodzą od Niego, i żeby doprowadził do realizacji te marzenia, które są od Niego.
Jeśli masz marzenie, które nie jest z Boga, kiedy poddasz je Panu, On zabierze też twoje pragnienia z nim związane i da ci te, które On dla Ciebie przygotował. To może być nieraz bardzo bolesne, szczególnie jeśli już od dawna trzymałaś się kurczowo tego marzenia. nie chcesz jednak całe życie uganiać się za marzeniem, którego Bóg nigdy nie pobłogosławi. Jeślibyś tak zrobił, żyłbyś w ciągłej frustracji i niespełnieniu. Najlepszą rzeczą dla ciebie jest żyć marzeniami, które sam Bóg wkłada w Twoje serce.
Nawet jeśli marzenia, które są w twoim sercu, pochodzą od Pana, i tak musisz je Jemu poddać. Bóg chce, abyś trzymała się Jego samego, a nie swoich marzeń. On nie chce, abyś sama próbowała sprawić, żeby się one wypełniły. On pragnie, abyś Jemu zaufała, a On sam je doprowadzi do spełnienia.

Panie, wiem, że współdziałasz we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Cię miłują i którzy są powołani według postanowienia Twoje woli (Rz.8,28). Nie chcę zakładać z góry, że wiem na pewno, jakie to jest postanowienie. Nie chcę spędzić też całego życia próbując zrozumieć, co powinnam robić, i minąć się ostatecznie z moim celem. Proszę Cię więc, abyś pokazał mi jasno, jakie dary i talenty we mnie złożyłeś. Prowadź mnie drogą, którą powinnam podążać, aby w nich wzrastać. Uzdolnij mnie do tego, abym używała ich zgodnie z Twoją wolą i dla Twojej chwały.
Amen



_____________________________
Powyższe fragmenty pochodzą z książki "Moc modlitwy kobiety", s.169, 171-172, 175.

wtorek, 8 września 2009

Jezus zwyciężył! :D


"Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez tego, który nas umiłował."
Rzym.8,37


Nie wspomniałam o jednym ważnym doświadczeniu, a od niego właściwie wzięło się to poprzednie. Uświadomiłam sobie realność Boga, kiedy zrozumiałam, że On jest Zwycięzcą i że Jego dzieło na krzyżu polegało na tym, że pokonał siłę złego. Co więcej, On chce zwyciężać we mnie każdego dnia nad grzechem tak, aby nie miał nade mną mocy. To nie jest tylko jakaś obietnica, to jest realna siła. Jest dostępna dla każdego codziennie, jeśli wyznaje się swoje grzechy i pokutuje, czyli porzuca je i odwraca się od nich. Otrzymuje się wtedy siłę do panowania nad swoimi nawykami, słabościami, przywarami i tym wszystkim, co zwykle brało górę w różnych trudnych sytuacjach. Człowiek jest wtedy naprawdę wolny i jest pod pełną ochroną. Dzień jest zupełnie inny, kiedy ciągle ma się świadomość obecności Boga i Jego ochrony. Jest więcej energii do codziennych obowiązków, inne nastawienie, więcej optymizmu, entuzjazmu, pełnia spokoju, pełno nowych dobrych pomysłów i równowaga psychiczna.

Wiecie, kiedy nie ma innego rozwiązania, najlepiej jest uwierzyć, nawet jeśli to wydaje się nierealne. A ja już wiem, że to bardziej realne, niż cokolwiek.
Życzę wam zwyciężania w mocy Boga.

The Perfect Man.

Wczoraj przyszła mi do głowy pewna historia, którą słyszałam na campie podczas wykładów wieczornych. Tego dnia mówca mówił o Samarytance, która spotkała się z Jezusem przy studni. Zadziwiającą konkluzją było to, że kobieta miała już 6 mężczyzn, ale żaden nie dał jej szczęścia. Była szczęśliwa w pełni dopiero, gdy poznała siódmego mężczyznę - Tego Idealnego. Tylko On mógł wypełnić jej pustkę, jej brak poczucia wartości, jej tęsknotę i poczucie bliskości. Tylko w bliskiej relacji z Nim stała się wartościową i pełną kobietą.

"Tęsknisz za bliskością, za łącznością, za tym, aby wiedzieć, że ktoś inny uważa Cię za dobrą osobę i pragnie przebywać z Tobą. Jednak tylko Bóg może zapewnić ci takie poczucie przez cały czas. Twoje najgłębsze potrzeby i tęsknoty będą zaspokojone tylko w ramach intymnej relacji z Nim. Żaden człowiek nigdy nie wniknie tak głęboko w Twoje wnętrze jak Bóg. Nikt inny tak dobrze Cię nie pozna ani tak mocno Cię nie pokocha. To nieugaszone pragnienie, które ciągle woła w tobie o więcej, ta pustka, którą chciałabyś, aby zaspokoili twoi najbliżsi, została złożona w Tobie przez Boga po to, aby On sam ją wypełnił."
Moc modlitwy kobiety, s.32


Wczoraj odkryłam także, ze najprzyjemniejszym czasem w ciągu dnia jest wieczór. Naprawdę czekałam na ten moment cały dzień :) Wyłączam wszelkie komputery i telefony, siadam sobie w łóżku z książką o modlitwie, czytam, a potem długo rozmawiam z Bogiem o wszystkim. Już mi się oczy zamykają, już ziewam, ale jest tak dobrze rozmawiać, że wcale się nie chce kończyć :) coś niesamowitego :)
Zrozumiałam, ze o ten czas trzeba walczyć, nie pozwolić niczemu ani nikomu go odebrać, bo tylko wtedy można zachować właściwe relacje z Nim, a potem z innymi ludźmi. I wtedy człowiek jest naprawdę pełny i szczęśliwy i nie musi szukać tego w ludziach.

"Bóg pragnie, abyśmy my pragnęli Jego. Kiedy uświadamiamy sobie, że to właśnie Jego tak naprawdę pragniemy, doświadczamy wolności. Możemy w wolności stwierdzić, że nasze tęsknoty, samotność, poczucie pustki w sercu to tylko sygnał, że potrzebujemy przybliżyć się do Pana z szeroko otwartymi ramionami i prosić Go, aby jeszcze bardziej napełnił nas sobą. Jednak ta głęboka i intymna relacja z Bogiem, której wszyscy pragniemy i bez której nie możemy tak naprawdę żyć, nie dzieje się tak po prostu. Jej trzeba szukać, trzeba się o nią modlić, pielęgnować ją, traktować ją jak największy skarb. Nie dość tego, musimy szukać jej, modlić się o nią, pielęgnować ją i traktować jak skarb bezustannie."
Moc modlitwy kobiety, s.32


Cóż mogę więcej dodać? To działa. Naprawdę. Uwalnia od pustki, lęków, samotności i stanów przygnębienia. I dla mnie obecnie to jedyna alternatywa, żeby żyć pełnią życia. Sprawdźcie, przekonajcie się.
Pozdrawiam :D

niedziela, 6 września 2009

Think Big.



Kolejna książka w kolejce do czytania. Tym razem jestem już po 1/4 tekstu i także mi się podoba, jak poprzednia :)

Myśl potężnie
Dr Ben Carson & Cecil Murphy

TA KSIĄŻKA JEST DLA CIEBIE, JEŚLI TWOJE ŻYCIE JEST SERIĄ ZNIWECZONYCH MARZEŃ.

Niniejsza książka jest również dla ciebie, jeśli w ogóle nie masz marzeń. Jest dla ciebie, jeśli uwierzyłeś w kłamstwo, że nigdy nic nie będziesz wart. To nieprawda. Twoje życie jest WIELKIE – znacznie potężniejsze, niż kiedykolwiek sobie to wyobrażałeś.

Na kartach niniejszej książki znajdziesz klucze do rozpoznania pełnego potencjału twojego życia. Może niekoniecznie staniesz się milionerem (choć to całkiem możliwe), ale osiągniesz życie, które będzie bardziej satysfakcjonujące, znaczące i owocniejsze, niż kiedykolwiek sobie to uświadamiałeś.
Autor tej pozycji wie, co to są trudności. Ben Carson dorastał w ubogiej dzielnicy Detroit. Jego matka była analfabetką. Jego ojciec zostawił rodzinę. Uczniowie z jego klasy uważali Bena za głupka. Dorastał zmagając się z gwałtownym usposobieniem. W każdej sferze trudne okoliczności życia Bena zdawały się wskazywać jedynie na trudniejszą przyszłość i marny koniec. Jednakże tak się nie stało.

Stosując zasady opisane w niniejszej książce, Ben podniósł się ze swojego trudnego położenia, dokonał niesamowitych osiągnięć i zyskał międzynarodową sławę. Dowiedział się, że posiada potencjał, a nauczywszy się, jak go uwalniać, odniósł sukces.
Ty także możesz. Wprowadź w życie opisane tutaj zasady. Rzeczy nie zmienią się w ciągu jednej nocy, ale na pewno ulegną zmianie. Możesz przemienić swoje życie w takie, które pokochasz bardziej niż kiedykolwiek o tym marzyłeś.

Ben Carson jest profesorem i ordynatorem neurochirurgii dziecięcej w zespole szpitalnym Johns Hopkins, a także bestsellerowym autorem książek Cudowne ręce i The Big Picture. Jako szeroko szanowana osoba stanowiąca wzór godny naśladowania, dzieli się swoim inspirującym przesłaniem zarówno z dziećmi z ubogich dzielnic, jak i z kadrą wyższego szczebla. Mieszka wraz ze swoją rodziną w okręgu Baltimore, w stanie Maryland, USA.


Chyba najbardziej powaliła mnie historia Bena z I rozdziału. Zobaczyłam tak wiele punktów, które i u mnie występują i z którymi się zmagam...
Najważniejsze dla mnie elementy to:
-najpierw musiał nauczyć się dyscypliny, jak pracować nad sobą, żeby pokonać ograniczenia i być lepszym, niż był;
-potem odkrył, że tak bardzo usiłował być najlepszy i udowadniać to innym, zarzucając ich informacjami o tym, czego się dowiedział, że ludzie zaczęli go unikać, bo nie mogli z nim wytrzymać;
-w końcu zrozumiał, że nie musi być wcale lepszym od innych, ma po prostu robić wszystko, jak potrafi najlepiej;
-musiał pokonać swoje gwałtowne usposobienie, żeby nie wybuchać na ludzi, którzy mieli inne zdanie, niż on;
-nabrał nawyku czytania Przypowieści Salomona, żeby pozbyć się pychy i arogancji.

Ogólnie można to podsumować:
DO YOUR BEST, GOD WILL DO THE REST.

Podzielę się kolejnymi myślami, jak przeczytam więcej :)

sobota, 5 września 2009

Moc modlitwy kobiety - Stormie Omartian



Chciałam podzielić się z wami wartościową książką, którą ostatnio zaczęłam czytać, a którą poleciła mi po przeczytaniu moja mama.

Zamieszczam krótką recenzję:

Moc modlitwy kobiety

Stormie Omartian


DOŚWIADCZYŁAM TEGO, ŻE BÓG JEST W STANIE WYRÓWNAĆ MOJE ŚCIEŻKI, UCISZYĆ MOJE BURZE, ZACHOWAĆ OD NIEBEZPIECZEŃSTWA MNIE SAMĄ I WSZYSTKO, CO JEST DROGIE MOJEMU SERCU, I MOŻE NAWET UCZYNIĆ MOJE DROGI PROSTYMI, KIEDY PROSZĘ GO, ABY POMÓGŁ MI PRZEJŚĆ PRZEZ ZAWIŁOŚCI ŻYCIA. TAKIE RZECZY NIE DZIEJĄ SIĘ JEDNAK SAME. NIE DZIEJĄ SIĘ BEZ MODLITWY.

Modlitwa ma wielką moc – czy jednak potrafisz modlić się za siebie samą?

Może ci się wydawać, że o wiele łatwiej jest modlić się za współmałżonka, dzieci, przyjaciół i dalszą rodzinę, Bóg chce jednak również odpowiedzieć na modlitwy dotyczące twojego własnego życia. Jemu sprawia najwyższą przyjemność, kiedy przychodzisz do Niego ze swoimi potrzebami i prosisz Go, aby pomógł ci stać się kobietą, którą zawsze pragnęłaś być.

Stormie Omartian poprowadziła już miliony kobiet ku głębszemu i bardziej sycącemu życiu modlitwy. Teraz, dzięki swojej znajomości Słowa Bożego i wyrazistym opisom własnych odkryć w dziedzinie modlitwy, pokaże ci, w jaki sposób:

– przybliżyć się do Pana,
– poznać Jego plany i cele dla twojego życia,
– znaleźć pociechę, pomoc i umocnienie na każdy dzień życia.

Złóż w Nim ufność, krok po kroku, w każdej sprawie, która leży ci na sercu, i odkryj potężną moc, jaką modlitwa uwolni w twoim własnym życiu.

Stormie Omartian jest autorką bestsellerowych pozycji z serii Moc modlitwy (ponad 10 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie, w tym "Moc modlitwy żony" i "Moc modlitwy męża"), a także książek takich jak „Stormie”, „Just Enough Light for the Step I’m On” czy „The Prayer That Changes Everything”. Stormie jest od 32 lat żoną Michaela, z którym mają troje dorosłych dzieci.


Książka jest dostępna także przez wydawnictwo Znaki Czasu i można ją znaleźć tutaj:

http://sklep.znakiczasu.pl/347,moc-modlitwy-kobiety.html

Aby książkę bardziej przybliżyć, chciałam wam przedstawić kilka cytatów z I rozdziału, które mnie szczególnie ujęły.

Fragment mówiący o tym, że kobiety poszukują zaspokojenia swoich potrzeb u mężczyzn:

"My, kobiety, od wieków zmagamy się i walczymy z synami Adama, próbując ich zmusić, aby nas pobłogosławili i utwierdzili nas w naszym poczuciu wartości. Zmagania te, w najlepszym wypadku, prowadzą do frustracji... Ostatecznie widzimy, że jest to pozbawiony sensu, wyczerpujący proces, w którym obie strony są skazane na porażkę. Nie są temu winni synowie Adama; oni nie są w stanie obdarzyć nas upragnionym błogosławieństwem, co więcej, przeraziłyśmy ich władzą, jaką dajemy im nad naszymi duszami. Musimy nauczyć się wreszcie, że błogosławieństwa, których naprawdę nam potrzeba, pochodzą wyłącznie od Pana."

Nie chodzi o to, aby jakoś przeżyć

"Nikt z nas nie lubi kręcić się w kółko, ciągle przechodząc przez te same obszary i wracając do tych samych problemów, tych samych frustracji, tych samych pomyłek i tych samych ograniczeń. Nie chcemy mieć zatwardziałych, nieczułych serc, nie chcemy być zgorzkniałe, nieprzebaczające, pełne niepokoju, niecierpliwe, nieprzyjmujące żadnego pouczenia. Nie chcemy, aby rozwinęło się w nas negatywne myślenie, że "już nic nigdy się nie zmieni w naszym życiu, ponieważ od tak dawna już nic się nie zmieniło." Chcemy wyzwolić się z autodestrukcyjnych schematów i nawyków, chcemy być w stanie wyjść poza własne możliwości, ograniczenia, okoliczności. Nie chcemy jedynie jakoś przetrwać.
Pragniemy doświadczać zwycięstw. Pragniemy być częścią czegoś większego niż my same. Pragniemy włączać się w to, co Pan robi na ziemi - w sposób, który przyniesie owoc dla Jego Królestwa. Pragniemy mieć poczucie celu w naszym życiu. Pragniemy doświadczać obficie Bożej miłości i błogosławieństwa. Pragniemy tego wszystkiego. Wszystkiego, co Bóg ma dla nas. Nigdy jednak nie osiągniemy takiej jakości życia bez Jego mocy. A to może się stać, tylko kiedy się modlimy."


Kolejne rozdziały to np.:
-Panie, pomóż mi zawsze przebaczać
-Panie, pokaż mi, jak mogę panować nad swoimi myślami
-Panie, pobłogosław pracę, którą wykonuję
-Panie, wprowadź mnie we wszystko, do czego mnie stworzyłeś
-Panie, prowadź mnie we wszystkich moich relacjach
-Panie, wyzwól mnie spod wpływu negatywnych emocji
-Panie, spraw, abym umiała oprzeć się pokusie grzechu
-Panie, użyj mnie, byś mógł dotykać życia innych ludzi
-Panie, pomóż mi zostawić moją przeszłość

Jestem bardzo ciekawa, czego się dowiem :) a pierwszy rozdział już mi bardzo pomógł w moich różnych wątpliwościach i rozdarciach :)

PS. Po przeczytaniu mogę udostępnić swój egzemplarz ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...