poniedziałek, 22 lutego 2010

Łagodność.

Lekcja w tym tygodniu jest dla mnie mocna i trudna... Obnaża całą prawdę...


ŁAGODNOŚĆ - postawa cechująca się pokorą wobec Boga i delikatnością wobec ludzi.

Łagodność jest raczej wynikiem świadomego wyboru człowieka, by ufać Bogu i polegać na nim, zamiast forsować własne sposoby postępowania. Łagodność wynika z wewnętrznej siły, a nie ze słabości.
Łagodność jest całkowitym zaniechaniem walki o własne cele i zawierzeniem Panu, iż On będzie walczył za nas o swoje cele.
Łagodność jest przeciwieństwem egocentrycznej asertywności i interesowania się wyłącznie sobą. Wywodzi się ona z ufności w dobroć Boga oraz Jego panowanie nad sytuacją.
Czy nasz niepokój i złość nie wynikają najczęściej z dążenia wyłącznie do tego, czego my chcemy?
Osoba łagodna to taka, która nauczyła się umierać dla swojego ja i przejawiać wiarę, odwagę oraz wytrwałość.

Wzory łagodności

Abraham - ustępliwość, nie upieranie się przy swoim
Józef- wspaniałomyślność, gotowość do wybaczania
Dawid - bojaźń Pańska, wiara w Boże prowadzenie
Mojżesz - gorliwość w wypełnianiu Bożego prawa
Jezus - poddanie się woli Bożej, panowanie nad sobą

Każdy, kto wyznaje Chrystusa, musi go nosić w swoim sercu, bowiem nikt nie może rozdzielać tego, czego sam nie otrzymał. Uczniowie mogą swobodnie mówić na tematy doktrynalne, mogą nawet powtarzać słowa Chrystusa, lecz dopóki nie mają łagodności i miłości Jemu podobnej, dopóty nie mogą być zaliczeni do Jego wyznawców. Duch odmienny od Ducha Chrystusa wyrzeknie się Go niezależnie od wykonywanego zawodu. Ludzie wyrzekają się Chrystusa, gdy mówią rzeczy złe lub głupie, nieprawdziwe lub grubiańskie. Wyrzekają się Chrystusa również wtedy, gdy unikają ciężarów życia i gonią za grzesznymi przyjemnościami. Wyrzekają się Go przez swój kompromis ze światem, przez nieuprzejmość, rozmiłowanie we własnych poglądach, przez samousprawiedliwienie, przez zwątpienie powodujące troski i przez życie w ciemnościach. Tak postępując dają świadectwo, że nie zamieszkał w nich Chrystus. Pamiętajmy więc, że On powiedział: "Ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie."

Życie Jezusa, s.254

wtorek, 16 lutego 2010

Umilknij! Ucisz się!

Jak to jest, że zawsze znajduję to, czego mi akurat potrzeba...?

"Lecz bezbożni są jak wzburzone morze, które nie może się uspokoić (...) Nie mają pokoju bezbożnicy - mówi mój Bóg." Iz.57,20.21

Grzech zniszczył nasz spokój, Nie zaznamy uspokojenia dotąd, dokąd nie podporządkujemy naszej osobowości Bogu. Żadna ludzka siła nie zdoła opanować namiętności serca. W tych sprawach jesteśmy równie bezradni, jak bezradni byli uczniowie Jezusa w obliczu szalejącej burzy. Lecz Ten, który rozkazał, by uciszyły się fale Jeziora Galilejskego, wyrzekł równocześnie słowo pokoju przeznaczone dla każdej duszy. Ci wszyscy, którzy kierują do Jezusa wołanie: "Panie, ratuj", doznają pomocy, niezależnie od natężenia nawałnicy. Jego łaska dokonuje pojednania duszy z Bogiem, ucisza burze ludzkich namiętności i wlewa pokój w serce.

"Uciszył burzę i uspokoiły się fale morskie. Wtedy radowali się, że się uspokoiły, i zawiódł ich do upragnionej przystani."
Ps.107,29.30.

Życie Jezusa, s.239

piątek, 12 lutego 2010

Mogę "Tato" do Ciebie mówić :)

Na dzisiaj cytat, który mnie bardzo ucieszył i uspokoił:

"Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy." (Mat.6,34)
Mamy dzień za dniem iść za Chrystusem. Bóg nie udziela pomocy na dzień jutrzejszy. Nie daje swym dzieciom od razu wszelkich wskazówek na całą ich drogę życiową, gdyż pogrążyłoby to ich w rozterce. Mówi im tyle, ile są w stanie zapamiętać i wykonać. Siły i mądrość udzielane są w bieżącej potrzebie.
"A jeśli komu z was brak mądrości [na dzień dzisiejszy}, niech prosi Boga, który wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania, a będzie mu dana." (Jak.1,5)

Życie Jezusa, s.221


Strasznie lubię w Bogu to, że nie muszę przed nim udawać dorosłej, która sobie ze wszystkim radzi i bierze tysiące spraw na swoją głowę, ale że mogę być dzieckiem i robić to, co On mi wyznaczy na dzisiejszy dzień oraz mieć pewność, że to są najlepsze dla mnie rzeczy i że razem z Nim poradzę sobie ze wszystkim :)

środa, 10 lutego 2010

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Myśl z błogosławieństw z Kazania na Górze.

Również i dla tych, którzy smucą się pod ciężarem trosk i zmartwień, znajdzie się pocieszenie. Gorycz smutku i poniżenia jest mniejszym złem niż pobłażanie grzechowi. Przez utrapienie Bóg ujawnia nam złe cechy naszego charakteru i pomaga swą łaską zwalczyć nasze błędy. Zostają przed nami otwarte nieznane rozdziały księgi o nas samych, a my wystawieni jesteśmy na próbę, która pokaże, czy przyjmiemy napomnienia i rady Boga.
Gdy jesteśmy doświadczani przez los, nie powinniśmy się bać ani skarżyć. Nie powinniśmy się buntować i wyrywać z rąk Chrystusa. Musimy się ukorzyć przed Bogiem. Drogi Pana są nieznane tym, którzy pragną widzieć sprawy w takim świetle, jakie im najbardziej odpowiada. Wydają się one naszej ludzkiej naturze mroczne i ponure. Lecz drogi boskie są drogami łaski, a końcem ich jest zbawienie.
Eliasz nie wiedział, co czyni, gdy rzekł na pustyni, iż ma dość życia i pragnie umrzeć. Bóg w swej łasce nie wziął go za słowo. Przed Eliaszem stało jeszcze wielkie zadanie do spełnienia, a gdy zostało wykonane, nie było mu sądzone zginąć w zniechęceniu i samotności na pustyni. Nie śmierć była mu przeznaczona, lecz pełne chwały wzniesienie się do tronu na wysokościach w otoczeniu niebiańskich rydwanów."

Życie Jezusa, s.213


I dwa teksty: Iz.57,18, Jer.31,13. Sprawdźcie sami :)

wtorek, 9 lutego 2010

Powołał ich dwunastu.

"I wstąpił na górę, i wezwał tych, których sam chciał, a oni przyszli do niego. I powołał ich dwunastu, żeby z nim byli i żeby ich wysłać na zwiastowanie ewangelii."
Mar.3,13.14


Na ostatniej próbie All4God Konrad czytał fragmenty z rozdziału "Powołał ich dwunastu" z książki "Życie Jezusa". Dzisiaj dotarłam także do tego rozdziału w moim porannym studium i jak to czytałam, to aż się rozpłakałam ze wzruszenia, jak pomyślałam o nas wszystkich, też dwunastu, i o tym, jakie przed nami stoi zadanie :)

"Bóg przyjmuje ludzi takimi, jakimi są, z ich ludzkimi cechami i przygotowuje ich do swej służby, jeśli pragną poddać się Jego nauce. Bóg wybiera ich nie ze względu na ich doskonałość, lecz mimo ich niedoskonałości, aby przez poznanie i praktykowanie prawdy oraz łaskę Chrystusa przywrócone im zostało podobieństwo Boże. (...)
Wszyscy ci ludzie, obarczeni różnymi wadami, odziedziczonymi i pielęgnowanymi skłonnościami do zła, zostali zebrani razem, aby w Chrystusie i przez Chrystusa stworzyć rodzinę Bożą, ucząc się zachować jedność wiary, nauki i ducha. Czekały na nich doświadczenia, trudności i różnice zdań; lecz dopóki w ich sercach przebywał Chrystus, nie mogło dojść między nimi do niezgody. Jego miłość prowadziła ich do wzajemnej miłości. Nauki Mistrza łagodziły wszelkie różnice i uczyły jedności, prowadząc do jednomyślności. Chrystus był wielkim punktem centralnym i ich wzajemne zbliżanie się do siebie postępowało w miarę zbliżania się do tego centralnego punktu."
Życie Jezusa, s.207.208


Jeszcze 3 tygodnie do próby... Już tęsknię :)

poniedziałek, 8 lutego 2010

On się nie męczy i nie ustaje.

Na dzisiaj taki tekst:

Czemu więc mówisz, Jakubie, i powiadasz, Izraelu:
Zakryta jest moja droga przed Panem,
a moja sprawa do mojego Boga nie dochodzi?
Czy nie wiesz? Czy nie słyszałeś?
Bogiem wiecznym jest Pan, Stwórcą krańców ziemi.
On się nie męczy i nie ustaje,
niezgłębiona jest Jego mądrość.
Zmęczonemu daje siłę, a bezsilnemu moc w obfitości.
Młodzieńcy ustają i mdleją, a pacholęta potykają się i upadają,
lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły,
wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły,
biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają.

Izaj.40,28-31


Nie dajmy się zniechęceniu i zwątpieniu. Niech Bóg będzie wywyższony ponad wszystko, a nie oskarżany naszymi słowami i myślami. Bóg nigdy nie ustaje w czynieniu dobra. Uwierzmy Mu i bądźmy spokojni o nasz los :)

niedziela, 7 lutego 2010

Bo tylko Ty jesteś dobry.

Dzisiaj taka mieszanka myśli.

Dobroć:
-jest świętością w praktyce,
-jest aktywna, energiczna, przedsiębiorcza,
-jest energią wypływającą z charakteru, przejawiającą się w dobrych uczynkach,
-polega na czynieniu dobra.

Bóg jest dobry, ponieważ:

-ma zmiłowanie i litość (II Mojż.33,19)
-wskazuje drogę grzesznikom (Ps.25,8)
-przebacza i jest wielce łaskawy (Ps.86,5)
-czyni cuda dla synów ludzkich (Ps.107,21)
-jest ostoją w dniu ucisku (Nah.1,7)
-współdziała we wszystkim ku dobremu (Rz.8,28).

Więzi międzyludzkie, miłość, opieka, troska o innych: jesteśmy zdolni do takich postaw i zachowań jedynie dzięki temu, że Bóg nas takimi stworzył, a zrobił tak dlatego, że jest dobry.

BÓG NIE ZAWODZI, KIEDY NIE SPEŁNIA OD RAZU TEGO, O CO PROSIMY; TO TYLKO MY MAMY NIEREALNE LUB NIEZGODNE Z JEGO WOLĄ OCZEKIWANIA.

I jeszcze cytat:

"Czy możecie sprawić, by uczestnicy wesela, dopóki oblubieniec jest z nimi, pościli?"
Jan Chrzciciel radował się, patrząc na Zbawiciela. Jakąż okazję do radości mieli uczniowie, którym dane było chodzić i rozmawiać z Dostojnikiem niebios. Nie miał to być dla nich czas smutku i postu. Należało szeroko otworzyć serca na przyjęcie światłości Jego chwały, aby mogli sami roztaczać światło wśród tych, którzy przebywali w ciemności i cieniu śmierci."

Życie Jezusa, s.193

piątek, 5 lutego 2010

Pracuj z mocą.

Koniec tygodnia to zawsze trudny czas, bo jesteśmy zmęczeni i zniechęceni różnymi sprawami z minionych dni. A ja znalazłam dzisiaj taki cytat w rozdziale o powołaniu uczniów. Pamiętacie, jak się zasmucili śmiercią Jana, nie wiedzieli, czy z Jezusem nie stanie się to samo i chcąc uciec od swoich smutnych myśli, wrócili do swoich zajęć. Łowili całą noc, ale nic nie udało im się złapać.

Podczas tej smutnej nocy na jeziorze, gdy uczniowie byli rozdzieleni z Chrystusem, zawładnęło nimi niedowierzanie i zmęczenie po nieudanym połowie. Ale Jego obecność rozpaliła w nich wiarę i przyniosła radość i powodzenie. To samo jest z nami, bez Chrystusa praca nasza nie przynosi nam pożytku, łatwo ulegamy zwątpieniu i narzekaniom. Ale gdy On jest blisko i pracujemy pod Jego kierunkiem, moc Jego napawa nas radością. Dziełem szatana jest osłabienie duszy, dziełem Chrystusa zaś wzmocnienie w wierze i nadziei.

Życie Jezusa, s.173


Życzę wam dobrego końca tygodnia i radości w Pańskim dniu :)

I piosenka dla was:



Be lifted high
Michael W. Smith

Sin and its ways grow old
All of my heart turns to stone
And I'm left with no strength to arise
How You need to be lifted high

Sin and its ways lead to pain
Left here with hurt and with shame
So no longer will I leave your side
Jesus, you be lifted high

You be lifted high
You be lifted high
You be lifted high in my life
Oh God
And I fall to my knees
So it's you that they see
Not I
Jesus, you be lifted high


And even now that I'm inside your hands
Help me not to grow prideful again
Don't let me forsake sacrifice
Jesus you be lifted high

And if I'm blessed with the riches of kings
How could I ever think that it was me
For you brought me from darkness to light
Jesus, you be lifted high

You be lifted high
You be lifted high
You be lifted high in my life
Oh God
And I fall to my knees
So it's you that they see
Not I
Jesus, you'll be lifted high

Oh Jesus, you be lifted high
Oh you be lifted high
Oh you be lifted high in my life
Oh God
And I fall to my knees
So it's you that they see
Not I
Jesus, you be lifted high

wtorek, 2 lutego 2010

Zdrowe uzależnienie

Syn Boży był poddany woli Ojca i zależny od Jego mocy. Chrystus tak dalece wyzbył się własnego "ja", że nie miał żadnych własnych planów. Akceptował objawiane dzień po dniu plany Ojca i według nich działał. W taki sam sposób powinniśmy i my uzależnić się od Boga, aby nasze życie było prostym wypełnianiem Jego woli.

Życie Jezusa, s.144

poniedziałek, 1 lutego 2010

Jeśli nie ujrzycie znaków i cudów, nie uwierzycie.

Historia bogatego dworzanina, któremu zachorował syn, jest opisana w Ewangelii Jana 4,43-54. Przyszedł on do Jezusa z nastawieniem podobnym do większości ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. Spodziewał się cudu, bo nie dowierzał, że Jezus jest Mesjaszem. Jednak Jezus zobaczył w tym człowieku ledwie tlący się płomień wiary, który wzruszył go. Jego prośba została wysłuchana, a on poznał Mesjasza. Spotkało go podwójne błogosławieństwo, bo zdecydował patrzeć dalej, niż horyzont własnych spraw.

Wierzymy nie dlatego, że widzimy lub czujemy, iż Bóg nas wysłuchuje. Musimy zaufać Jego obietnicom. Gdy przychodzimy do Niego z wiarą, Bóg zachowuje w sercu każdą naszą prośbę. Jeżeli prosimy Go o błogosławieństwo, musimy wierzyć, że je otrzymamy i dziękować Mu tak, jak gdyby już się tak stało. Wtedy mamy wrócić do naszych obowiązków pewni tego, że błogosławieństwo zostanie nam udzielone wtedy, kiedy będzie najpotrzebniejsze. Gdy nauczymy się postępować w ten sposób, uzyskamy pewność, że nasze modlitwy są wysłuchane. Bóg uczyni dla nas "daleko więcej", "według bogactwa chwały swojej" i "dzięki działaniu przemożnej siły jego" (Efez.3,20.16; 1,19).

Życie Jezusa, s. 137
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...