poniedziałek, 21 czerwca 2010

Droga do Chrystusa.



Czy pamiętasz, jak pierwszy raz uczyłeś się prowadzić samochód? Trzeba było na bieżąco kontrolować wiele różnych rzeczy, prawda? Prędkościomierz, wskaźnik poziomu paliwa, lusterko wsteczne, drogę przed sobą, znaki drogowe wzdłuż trasy i inne pojazdy na drodze. No i trzeba było jeszcze słuchać poleceń instruktora, które ten starał ci się przekazać. Jedna rzecz jest pewna: nie wystarczy zdobyć prawo jazdy, aby jeździć bezpiecznie. Jeśli będziesz zaabsorbowany widokami, innymi pojazdami na drodze lub kontrolkami na desce rozdzielczej, to nie minie wiele czasu, a znajdziesz się poza drogą. Jeśli będziesz przeglądał się w lusterku wstecznym i skupisz uwagę na sobie, zamiast na kierunku jazdy, to będziesz miał poważne kłopoty.


Bywa, że gdy stajemy się chrześcijanami, nasze problemy podobne są do tych, które mają początkujący kierowcy. Zajmujemy się mechanizmami chrześcijańskiego życia. Coraz przyglądamy się sobie, aby zobaczyć, jak nam idzie. Patrzymy na innych ludzi, aby zobaczyć, jak oni postępują. Mijające nas widoki - przyjemności, jakich doświadczamy lub próby, jakie przechodzimy w naszym życiu - odwracają naszą uwagę. Nie mija wiele czasu i stwierdzamy, że wylądowaliśmy w rowie, w takim duchowym rowie. Prawo jest takie, że jeśli odwracamy wzrok od Chrystusa i skupiamy się na czymś innym, to schodzimy na manowce.

"Gdy nasze myśli koncentrujemy na sobie, odwracamy się od Chrystusa, źródła siły i życia. Dlatego też szatan wciąż stara się odciągnąć naszą uwagę od Zbawiciela i w ten sposób uniemożliwić harmonię i wspólnotę człowieka z Jezusem."

E. White, Droga do Chrystusa, s.58


Są dwa rodzaje trwania w Jezusie: codzienna społeczność z Jezusem i poleganie na Nim krok po kroku. Gdy odwracamy nasz wzrok od Chrystusa, to przerwana zostaje nasza zależność od Niego, a nie codzienna społeczność. Gdy upadamy i grzeszymy, musimy przyjść do Chrystusa po skruchę i przebaczenie.
Pamiętajmy, że o naszym wiecznym przeznaczeniu nie przesądza chwilowa pomyłka. "Jeżeli ktoś, kto codziennie obcuje z Bogiem [trwała, codzienna społeczność], zboczy ze ścieżki, na moment odwracając swój wzrok od Chrystusa [zależność krok po kroku], to nie oznacza, że grzeszy z premedytacją, bo gdy widzi swój błąd, ponownie zwraca się ku Chrystusowi i kieruje swój wzrok na Niego. Fakt, że popełnił błąd, nie czyni go mniej drogim dla serca Bożego (E. White, Review and Herald, 12 V 1896).

"Każdy, kto trwa w Nim, nie grzeszy."
I Jana 3,6 BWP


Zwróćmy swój wzrok na Jezusa, a wtedy nasze drogi życia będą bezpieczne.

_______________________________________________
opracowano na podstawie książki "95 tez o usprawiedliwieniu z wiary" M. Vendena.

niedziela, 20 czerwca 2010

O wierze i uczynkach.

Temat, który ostatnio napotykam niemal we wszystkich książkach, jakie wpadną mi w ręce. Nawet w mojej pracy magisterskiej musiałam objaśniać pojęcie "Werkgerechtigkeit" (usprawiedliwienie z uczynków) w ekskursie o Lutrze. Nadal czytam "95 tez" Vendena i odkrywam tam rzeczy, o których nie słyszałam nigdy tak dobitnie. Natrafiłam też na książkę Ellen White, a właściwie kompilację jej różnych wypowiedzi, artykułów, kazań i wykładów zgromadzonych przez Towarzystwo E. White, dotyczących zagadnienia usprawiedliwienia z wiary, uczynków i uświęcenia.

W nawiązaniu do pewnej rozmowy o doskonałości i uświęceniu, przesyłam cytat z tejże książki.

"Gdy ludzie nauczą się, że nie mogą uzyskać sprawiedliwości poprzez wartość własnych uczynków i zaczną spoglądać ze stanowczym i całkowitym spoleganiem na Jezusa Chrystusa jako swą jedyną nadzieję, to wówczas nie będzie tak wiele własnego "ja" i tak mało Jezusa. Dusze i ciała są zbezczeszczone i zbrukane przez grzech, serce pozostaje w oddzieleniu od Boga, a mimo to wielu zmaga się w swych ograniczonych możliwościach, by zdobyć zbawienie przez dobre uczynki. Myślą, że Jezus wykona pewną część zbawienia, a oni muszą wykonać resztę. Muszą oni przez wiarę ujrzeć sprawiedliwość Chrystusa jako swoją jedyną nadzieję na życie doczesne i wieczne."

E. White, Wiara i uczynki, s.27


Książka została wydana przez wydawnictwo Orion Plus przy Fundacji Źródła Życia w 2005 roku. Nie wiem, czy jest jeszcze dostępna, ale warto zapytać.

czwartek, 17 czerwca 2010

O posłuszeństwie c.d.

Ten cytat prawdopodobnie pojawił się już tutaj, ale tym razem w innym temacie.

"Wszelkie prawdziwe posłuszeństwo wypływa z serca, ponieważ to właśnie serce współdziała z Chrystusem. A gdy już zaangażujemy nasze serca, Chrystus utożsami siebie z naszymi myślami i celami. Jego wola połączy nasze serca i umysły w taki sposób, że przy jej wypełnianiu będziemy jednocześnie realizowali nasze własne zamiary. Wola nasza, uszlachetniona i uświęcona, odczuje rozkosz służby dla Niego. Gdy zgodnie z naszym przywilejem poznania Boga poznamy Go wreszcie, życie nasze stanie się pasmem nieustannego posłuszeństwa. Przez poznanie charakteru Chrystusa, przez wspólnotę z Bogiem osiągniemy stan, w którym całkowicie znienawidzimy grzech."

Życie Jezusa, s.480


Pomyśl, czy grzech jest dla ciebie obrzydliwy? Czy też czasami jest atrakcyjny? Jeżeli postrzegasz grzech jako coś atrakcyjnego, a nie obrzydliwego, to co jest nie tak? Nie masz jeszcze prawdziwego upodobania w charakterze Chrystusa. Potrzebujesz społeczności z Bogiem.
Gdy zapoznamy się z Bogiem tak, jak jest to naszym przywilejem, to posłuszeństwo będzie dla nas czymś naturalnym, spontanicznym i odruchowym! Gdy podejmiemy wysiłek, aby utrzymywać społeczność z Bogiem, to z całą pewnością pojawi się posłuszeństwo.

Czyż to nie dobra nowina? :)

____________________________________________
opracowano na podstawie książki "95 tez o usprawiedliwieniu z wiary" Morrisa Vendena.

środa, 16 czerwca 2010

O posłuszeństwie.

"Jeśli poddasz się Jemu, Ten, który rozpoczął w tobie dobre dzieło, doprowadzi je aż do dnia Jezusa Chrystusa."


Posłuszeństwo jest darem, ponieważ wiara jest darem.
Posłuszeństwo jest darem ze względu na naturę ludzkości.
Posłuszeństwo jest darem, ponieważ poddanie jest darem.
Posłuszeństwo jest darem z powodu Bożego panowania.
Posłuszeństwo jest darem ze względu na odpoczynek sobotni.
Posłuszeństwo jest darem, ponieważ skrucha jest darem.
Posłuszeństwo jest darem, ponieważ owoc jest darem.
Posłuszeństwo jest darem ze względu na przykład Jezusa.


"Bóg pragnie, byśmy panowali nad sobą. Jednak nie może nam pomóc bez naszego przyzwolenia i współdziałania z naszej strony. Duch Święty działa poprzez moce i zdolności dane człowiekowi. Sami z siebie nie jesteśmy w stanie doprowadzić naszych dążeń, pragnień i skłonności do zgodności z wolą Bożą, ale jeśli jesteśmy gotowi chcieć to uczynić, wówczas Zbawiciel dokona tego dla nas, "unicestwiając złe zamysły i wszelką pychę, podnoszącą się przeciw poznaniu Boga" i zmuszając "wszelką myśl do poddania się w posłuszeństwo Chrystusowi" (II Kor. 10,4-5)."

E. White, Działalność apostołów, s.266

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Zapytaj tych...



Pytam znów, kto da mi wolność
pocieszy i wypełni tę pustkę?...


Dlaczego, dlaczego… O co w tym wszystkich chodzi? Dlaczego wszystko jest takie bez sensu? Co ja mam ze sobą zrobić?! Znam tyle osób, które mają wszystko, żyją długo i szczęśliwie, a moje życie to koszmar. Gdzie jest sprawiedliwość? Boże, jeżeli w ogóle jesteś, to powiedz mi, co mam teraz zrobić?

Powiedz, czy jesteś
Powiedz, kim jesteś
Boże, pokaż mi drogę!
Oddal niepokój
Rozprosz ciemności
I naucz mnie wiary!


Nie wiem, dlaczego ci to wszystko mówię. Ale wszystko mi jedno. Jeżeli istnieje coś, co może zmienić to bezsensowne życie, to jestem gotowy nawet umrzeć w tym momencie, żeby to zdobyć.

Jeśli chcesz poznać Go, zapytaj tych, co go znają...


Myślisz, że jeżeli spotkam Boga, to skończą się wszystkie moje problemy? Nie wierzę w takie bajki. Nie mam nadziei, że cokolwiek się zmieni. A ty mi mówisz, że Bóg mi może pomóc? Kim On w ogóle jest? Skąd się wziął?

Stwórca szedł jedną z naszych dróg
Bo ukochał ten świat.
W jego oczach miłość,
nawet dla tych, których nie ukochał nikt...


Nikt mnie nie kocha. Tak się składa, że wszyscy mną gardzą i maja za nic. Nie ma osoby, która mnie lubiła. Skąd możesz wiedzieć, że Bóg kocha kogoś takiego jak ja?

A On – polubił mnie
Nie pytał o nic, nie oceniał
Choć wiedział kim jestem
I jak traktują wszyscy mnie
Na przekór – polubił mnie.


On nie wie, co zrobiłem. Gdyby wiedział, nie kochałby mnie…

I na piasku pisał grzechy, lecz nie moje
Rzucił nieme potępienie, lecz nie dla mnie
Aż zabrakło wszystkich tych,
którzy chcieli zabić mnie
A On rzekł jedynie:" Idź i nie grzesz już!"

***

Gdy patrzyłam w Jego twarz
On zwrócił się i zobaczyłam, że
To Jego wzrok, te same oczy,
Jak kiedyś...



Potrzebuję takiego przebaczenia. Chcę, żeby mnie też podniósł…

A On wybaczył wszystkim im
Choć był niewinnie skazany
Zmęczonym głosem szepnął: "Ojcze,
Ty przebacz im..."

***

Lecz to był On, sam przyszedł gdy
usłyszał moje łkanie.
Uśmiechnął się i otarł łzy.
teraz wiem już, że...


On żyje… Żyje! Umarł, ale zmartwychwstał. To znaczy, że On tu jest! Choć go nie widzę, ale czuję i wiem. Boże, wiem, że tu jesteś dla mnie…

Kiedy spotkasz Go, odnajdziesz odpowiedzi
Jego cichy głos, bezpiecznie poprowadzi
To, co dręczy cię, przestanie mieć znaczenie
gdy On jest :)


Te dłonie, co były schronieniem
Co życie wracały i śmiech
Na zawsze zostaną te same
By mogły dziś podnieść i mnie

Nie zmieniło się nic,
Nie skończyła się moc
Nie zatrzymał się potok miłości
Taki sam jaki był
Taki nadal jest Pan
Taki będzie, gdy przyjdzie tu znów :)


***

Jeśli także czujesz, że zabijają cię pytania bez odpowiedzi, że tracisz kontrolę nad swoim życiem i masz wszystkiego dosyć, przyjdź i posłuchaj. To historia o kimś takim, jak ty.
Nie musisz walczyć z tym sam. Jest nadzieja.
Czekamy na ciebie.

Zespół All4Him
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...