poniedziałek, 31 stycznia 2011

Prawdy ukryte w chlebie




Wykształceni i wpływowi ludzie schodzili się, by słuchać proroka z Galilei. Niektórzy z nich z ciekawością przyglądali się tłumowi zgromadzonemu wokół Jezusa, nauczającego nad brzegiem morza. W tej wielkiej rzeszy widzieli przedstawicieli wszystkich warstw społecznych. Byli tu biedni i niewykształceni, żebracy w łachmanach, kaleki, zbóje z napiętnowanymi występkiem twarzami, wszetecznicy i kupcy, wielcy i maluczcy - wszyscy cisnęli się, by zdobyć miejsce, widzieć i słyszeć Chrystusa. Spoglądając na tak dziwne zgromadzenie mężowie ci zadawali sobie pytanie: Czyż taki element znajdzie się w królestwie Bożym? I znów Zbawiciel odpowiedział im, posługując się przypowieścią:

"Podobne jest Królestwo Niebios do kwasu, który wzięła niewiasta i rozczyniła w trzech miarach mąki, aż się wszystko zakwasiło."
Mat.13,33


Czasami kwas był dla Żydów symbolem grzechu. Podczas świąt Paschy usuwali z domu wszystko, co było zakwaszone, tak jak powinni usunąć z serc wszelki grzech. W tej zaś przypowieści kwas wyobraża królestwo Boże, ilustrujące ożywczą, przekształcającą moc łaski Bożej.
Nikt nie jest tak zły, nikt nie upada tak nisko, aby nie dotarła do niego ta moc. Człowiek nie jest zdolny, ćwicząc swą wolę, przekształcić się sam, nie posiada bowiem mocy, która by tę przemianą spowodowała. Kwas - coś, co przychodzi z zewnątrz - musi być włożony do mąki, aby wywołać pożądaną zmianę. Tak samo grzesznik, zanim stanie się godny Królestwa Bożego, musi najpierw przyjąć łaskę Bożą.

Kwas zmieszany z mąką działa od wewnątrz. W ten sam sposób łaska Boża powoduje odrodzenie serca i całkowitą zmianę życia. Zewnętrzna zmiana nie wystarcza, by żyć w harmonii z Bogiem. Ludzie próbują się poprawić, odkładając te czy inne złe nałogi lub przyzwyczajenia i mają nadzieję stać się chrześcijanami. Niestety, podchodzą do sprawy nie tak, jak trzeba, bowiem musimy zacząć od serca.

Kwas ukryty w mące, chcąc przetworzyć całą masę, działa niewidocznie; tak samo działa kwas prawdy, cicho, w ukryciu, lecz bezustannie, aż wreszcie przekształci duszę. Przyrodzone skłonności odmieniają się. Rodzą się nowe myśli, poglądy; pobudki, nowe uczucia, wzorcem staje się życie Jezusa. Zmienia się usposobienie, siłę i talenty zużywa się do osiągania nowych celów, wszelkie działanie idzie w innym kierunku. Człowiek nie otrzymuje w takim przypadku nowych sił i zdolności, tylko te, które posiada, zostają poświęcone. Budzi się sumienie. Obdarzeni zostajemy cechami charakteru, które potrafią czynić coś dla Boga.

Kiedy studiuje się Słowo Boże i jest mu się posłusznym, zaczyna ono działać w sercu i usuwać złe nawyki. Prawdy Słowa Bożego rodzą w człowieku właśnie to, co mu jest potrzebne, mianowicie nawrócenie przez wiarę. Nie należy uważać zasad Bożych za zbyt święte i czyste, by można je wprowadzić w codzienne życie. Chociaż są to prawdy sięgające nieba i obejmujące całą wieczność, mimo to powinny być wplecione w wydarzenia dnia codziennego, przenikać wszystkie wielkie i drobne sprawy codzienne. Przyjęty do serca kwas prawdy regulować będzie pragnienia, oczyści myśli, ożywi zdolności ducha siły duszy, zwielokrotni współczucie i miłość.

Słowo Boże powinno wywrzeć wpływ na nasze stosunki z każdym członkiem ludzkiej rodziny. Kwas prawdy nie zrodzi zazdrości ani pychy, dążenia do zajęcia wszędzie pierwszego miejsca. Prawdziwa miłość, zrodzona w niebie, nie jest samolubna ani zmienna, nie jest zależna od ludzkiej chwały. Serce człowieka, który przyjął łaskę Bożą, rozpływa się w miłości do Boga i tych, za których Jezus umarł. Jego własna osobowość nie domaga się uznania. Nie miłuje dlatego, że jego miłują, podoba im się i cenią jego zasługi, lecz dlatego, że te ostatnie są własnością Chrystusa.

Zmienia się również i wygląd. Gdy Chrystus mieszka w sercu, widać to w oczach tych, którzy Go miłują i zachowują Jego przykazania. W nich zapisana jest prawda, w nich panuj pokój niebieski. Dostrzega się w nich nieustanną łagodność, która jest czymś więcej niż ludzką miłością.
Kwas prawdy zmienia całego człowieka. Z ordynarnego czyni subtelnego, z brutalnego- łagodnego, z samoluba - szczodrego. Splamiony, omywszy się krwią Chrystusa, staje się czysty. Kwas swą żywą mocą doprowadza umysł i serce do harmonii z Bogiem. Kiedy ta zmiana się dokonuje, aniołowie intonują pieśń chwały, Bóg i Chrystus radują się, że człowiek odzyskał podobieństwo Boże.


Czy chciałbyś tego doświadczyć?

___________________________________
myśli pochodzą z książki E. White "Przypowieści Chrystusa", rozdz. V.

sobota, 29 stycznia 2011

The true Bible story - part 1

Ile razy w życiu przeczytałeś Biblię w całości? Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, gdy zabierałeś się po raz kolejny za czytanie Biblii od początku, co też nowego możesz w niej wyczytać, czego jeszcze nie odkryłeś?
Ja też tak myślałam. Wydarzyło się jednak coś, co zmieniło moje spojrzenie na znane i wielokrotne czytane historie biblijne. Były to wykłady Gunnara Pedersena, odbywające się podczas szkolenia misyjnego Relay w Podkowie Leśnej 17-24 I 2011r. Wywarły one na mnie tak ogromne wrażenie, że nie poprzestałam jedynie na spisaniu kilkudziestu stron notatek. Podzieliłam się nimi na młodzieżowych spotkaniach na Foksal oraz udostępniam poniżej streszczenie pisemne.

***

Czym są adwentystyczne zasady wiary?
Zasady wiary można przyrównać do słupów granicznych. Zaznaczają one pewien obszar historii, wyznaczają kształt organizacji, określają to wszystko, co zgromadził Kościół w czasie swojego istnienia. Słupy graniczne, znajdujące się na rogach ogrodzenia oraz u bram, są rodzajem kamieni węgielnych i określają maksymalny zakres oraz stanowią podstawę wszystkich zasad wiary.

Podczas naszych wykładów zajmiemy się wiodącymi biblijnymi zasadami wiary, leżącymi u podstaw adwentystycznego światopoglądu, takich jak: Bóg, stworzenie, objawienie, duchowość człowieka, grzeszność człowieka.

Biblia, czyli natchnione Słowo Boże, jest historią podzieloną na 7 rozdziałów:


1) Stworzenie
2) Upadek
3) Obietnica dana Abrahamowi
4) Prorocy a obietnica
5) Jezus – wypełnienie obietnicy
6) Kościół Nowego Testamentu i czasy współczesne
7) Odnowienie ziemi i królestwa


Jest to rodzaj narracji, która łączy wszystkie księgi i przewija się, rozszerzając obraz. Historia ta powinna być studiowana wg zasady Jezusa: od początku, bez zaglądania naprzód do kolejnych rozdziałów, bez wprowadzania wątków pobocznych, podobnie jak biblijne postacie nie miały wglądu w całość historii, jednak na swoim etapie dysponowały one kompletnym zrozumieniem.

"I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach."
Łuk 24,27



Jest to historia o Bożym planie założenia doskonałego świata, o grzechu, który zakłócił postrzeganie świata i zaczął niszczyć relacje stworzone przez Boga, oraz o Bożym planie ratowania ludzkości i przywrócenia raju, który istniał na początku; historia obietnicy i błogosławieństw, historia, która prowadzi ludzi do Jezusa.
Aby zrozumieć historię, musimy wejść przez drzwi. Znajdują się one na początku powstania świata.

***
Czym jest światopogląd?
Jest to pewne wyobrażenie na temat rzeczywistości.
Istnieją różne światopoglądy: ateistyczne, deistyczne, modernistyczne, które postrzegają świat jako kombinację atomów i molekuł.
Światopogląd biblijny brzmi:

„Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię.”
Rdz 1,1


Pierwsze rozdziały Biblii opisują stworzenie doskonałego świata. Wszystko, co uczynił Bóg, było bardzo dobre. Uczynił także człowieka na swój obraz. Wg Platona myślenie odróżnia nas od zwierząt; wg Biblii podobieństwo do Boga odróżnia nas od zwierząt. E. White mówi o zdolności kochania jako tej, która odzwierciedla podobieństwo do Boga.

Bóg jawi się w Biblii jako nie mający początku ani końca. Jest Stwórcą i nic nie może istnieć bez niego.

„Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył.”
Hebr.1,1.2


Bóg jest także tym, który podtrzymuje życie, od którego pochodzi wszelkie poznanie oraz wiedza o świecie.

„Albowiem w nim żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy”
Dz.17,28


Tajemnica wiedzy nie jest więc w stworzeniu, ale w myśli Boga. Gdyby Bóg nie objawił, kim jest, kim my jesteśmy i dokąd nas prowadzi, bylibyśmy w ciemności.

W całej Biblii pojawiają się wzmianki o stworzeniu świata przez Boga.

„On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane.”
Kol. 1,15-17


Bóg Stwórca ustanawia dzień siódmy (sobotę) jako pamiątkę stworzenia.

„I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił. I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego dzieła swego, którego Bóg dokonał w stworzeniu.”
Rdz 2,2.3

Jeśli zachowujesz dzień sabatu, nie możesz go oddzielić od Twórcy sabatu, tłumacząc to jedynie zaleceniem zdrowotnym czy siedmiodniowym cyklem przyrodniczym. To coś więcej, niż kwestia nazwy dnia, to kwestia twojego światopoglądu. I odwrotnie: jeśli uznajesz Boga za Stwórcę, to będziesz zachowywał dzień, który On ustanowił.

„Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.”
Wj 20,11


Czy jest to możliwe, by ten światopogląd był jedynie ludzkim wymysłem? Jak mógł w takim razie przetrwać niezmieniony przez tysiące lat, podczas gdy tyle było różnych koncepcji?

„Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, przyjąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ Ty stworzyłeś wszystko, i z woli twojej zostało stworzone, i zaistniało.”
Ap 4,11


Drogi czytelniku, być może Twój światopogląd jest inny i historia biblijna Ci nie odpowiada. Zanim jednak ją odrzucisz, zapoznaj się, co w niej jest. Jest tylko jedno małe ostrzeżenie: ta historia może zmienić Twoje życie...
Czy jesteś gotowy na dalszy ciąg?

piątek, 14 stycznia 2011

Wyzwanie apostoła Pawła

Jednym ze sposobów życia z dnia na dzień jest zadowolenie — skuteczne lekarstwo przeciwko zmartwieniom. Zadowolenie z życia nie jest cechą wrodzoną, ale nabytą umiejętnością. Paweł nauczył się być zadowolony w każdej sytuacji. W naszych czasach, pełnych rozmaitych problemów, potrzebujemy takiej postawy, aby nie zamartwiać się tym, co przyniesie nam jutro.

"Mówię o tym nie dlatego, że czegoś potrzebuję. Nauczyłem się już bowiem poprzestawać na tym, co posiadam. Umiem znosić niedostatek, potrafię też żyć jak należy w dostatkach. Umiem pogodzić się ze wszystkim w moim życiu: czy to wtedy, gdy jestem syty, czy wtedy, kiedy głód cierpię, zarówno wtedy, gdy obfituję w dobra zewnętrzne, jak i wtedy, kiedy odczuwam ich brak. Mogę wszystko w Tym, który mnie umacnia."
Fil.4,11-13 BWP


W tych wersetach Paweł stawia prawdziwe wyzwanie: potrafi się zachować w każdej sytuacji. Umie wytrwać, gdy są ciężkie czasy, ale zachowuje także godną postawę, gdy mu niczego nie brakuje.
O ten stan równowagi prosił także autor Przypowieści:

"Proszę cię o dwie rzeczy; nie odmów mi, zanim umrę: Oddal ode mnie fałsz i słowo kłamliwe; nie nawiedź mnie ubóstwem ani nie obdarz bogactwem, daj mi spożywać chleb według mojej potrzeby, abym, będąc syty, nie zaparł się ciebie i nie rzekł: Któż jest Pan? Albo, abym z nędzy nie zaczął kraść i nie znieważył imienia mojego Boga."
Przyp. Sal. 30,7-9


Ale Paweł oprócz wyzwania daje także rozwiązanie oraz wskazuje na główny cel, o który mamy zabiegać:

"O nic nie bądźcie zbyt zatroskani, lecz każdą sprawę przedstawiajcie Panu, prosząc usilnie o to, co wam potrzebne, i dziękując [za to, co otrzymacie]. A pokój Boży, który przewyższa wszystko, co człowiek może zrozumieć, będzie strzegł waszych myśli i serc w ich zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem. W końcu, bracia, zabiegajcie o to wszystko, co prawdziwe, co godne [chrześcijanina], co sprawiedliwe, co czyste, co [Bogu] miłe i co zasługuje na uznanie; co uchodzi za cnotę i jest czynem godnym chwały."
Fil.4,6-8 BWP


Zna on bowiem Boga i wie, że:

"Bóg mój niezmierzony w swych bogactwach zaspokoi całkowicie każdą waszą potrzebę w Chrystusie Jezusie."
Fil.4,19 BWP


Doświadczajmy Boga każdego dnia. Podejmijmy wyzwanie apostoła Pawła ;) to naprawdę działa :)

Nie sądzić, lecz czynić

"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą. A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego."
Mat.7, 1-5


Usiłowanie zasłużenia na zbawienie własnymi uczynkami prowadzi ludzi nieuchronnie do ustanowienia ludzkich przepisów przeciwko grzechowi. Widząc bowiem swoją bezsilność w wypełnianiu przykazań Bożych, ustanawiają reguły i przepisy w celu zmuszenia samych siebie do posłuszeństwa. Wszystko to jednak odwraca myśli od Boga, a zwraca na człowieka. Gaśnie wtedy miłość do Boga, a z nią miłość do bliźniego. System ludzkich wymysłów z jego różnymi wymogami niewątpliwie pobudzi swych zwolenników do krytykowania wszystkich, którzy się tym wymaganiom nie podporządkowują. Atmosfera samolubstwa i drobiazgowości zdusi szlachetne i wspaniałomyślne porywy i spowoduje, że ludzie staną się samolubnymi sędziami.

Dlatego Jezus powiedział: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni."
Ma to znaczyć: nie stawiajcie się za przykład, nie czyńcie swoich mniemań i zapatrywań o powinnościach, swoich wykładów Pisma Świętego czymś obowiązującym innych ludzi, nie potępiajcie ich w swym sercu, jeżeli nie dojdą do waszego ideału, nie krytykujcie innych, domyślając się, z jakich pobudek działali, i na tej podstawie nie sądźcie ich czynności.

Chrystus jest jedynym i prawdziwym wzorem charakteru, więc kto siebie stawia za wzór dla innych, ten stawia się na miejscu Chrystusa.

Kto sam dopuszcza się winy, posądza też innych o nieprawość, a potępiając innych, stara się zataić lub wybielić własny grzech. Przez grzech bowiem doszli ludzie do znajomości złego i gdy tylko pierwsi ludzie zgrzeszyli, zaraz rozpoczęli się wzajemnie obwiniać. I tak postępuje ludzka natura zawsze, dopóki nie zapanuj nad nią łaska Chrystusa.

Jeżeli w czyimś życiu następuje zmiana, a my staramy się wówczas udzielać rad i wskazówek, to słowa nasze wywrą dobry wpływ o tyle, o ile nasz przykład zgadza się z tym, co mówimy. Musimy sami być dobrzy, nim będziemy mogli dobrze czynić; nie wywrzemy dodatniego wpływu, dopóki nie upokorzymy własnego serca przez łaskę Chrystusa.Jeżeli zmiana ta nastąpi, wówczas poświęcenie życia dla dobra innych będzie dla nas czymś tak naturalnym, jak roztaczanie zapachu przez różę albo rodzenie soczystych gron przez krzew winny. Jeżeli Chrystus jest dla nas "nadzieją chwały", to nie będziemy mieli ochoty na śledzenie innych w celu wykrycia ich błędów. Zamiast oskarżać ich i sądzić, będziemy tym więcej usiłowali pomóc, wspierać i ratować.

Dopiero gdy przekonamy się, że zdołamy poświęcić "własne ja', a nawet życie, by ratować błądzącego brata - wtenczas wyciągnęliśmy belkę z własnego oka i jesteśmy zdolni pomóc bliźniemu, wtedy możemy się do niego zbliżyć i wzruszyć jego serce. Jeszcze nigdy nie naprowadzono nikogo na dobrą drogę naganą i wyrzutami, ale już wielu przez to odepchnięto od Chrystusa i ci zamknęli swe serca na wpływ Ducha Świętego. Łagodny duch i taktowne postępowanie może uratować błądzącego i zakryć jego grzechy. Objawienie Chrystusa w naszym charakterze wpłynie dodatnio na wszystkich, którzy mają z nami styczność. Obcujemy stale z Chrystusem, a wtedy objawi On przez nas twórczą siłę Swego słowa - ów cichy, łagodny, przekonywający, ale potężny wpływ mogący przekształcić inne dusze na podobieństwo Pan Boga naszego.

________________________________________________________
tekst pochodzi z książki E. White "Nauki z Góry Błogosławienia", rozdział 6 "Nie sądzić, lecz czynić"
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...