środa, 27 lipca 2011

Lecz to jest post... - Izajasz 58


Jeden z niesamowitych fragmentów Biblii, który przemówił dzisiaj do mnie na nowo w innym przekładzie, tuż przed książką, którą już tutaj podawałam. To zadziwiające, że kiedy mam konkretny problem, dostaję lawinę cytatów z każdej strony...

Bóg przemawia przez proroka Izajasza do Izraela:

Wołaj, ile masz sił, nie ukrywaj się nigdzie! Podnoś swój głos jak dźwięk trąby, ujawnij mojemu ludowi jego grzechy, a domowi Jakuba wszystkie jego winy.

Okazuje się, że ludzie ci mieli całkiem chwalebne zamiary, prawie tak, jak my nieraz:

Szukają Mnie dzień po dniu i chcieliby poznać me drogi, jak naród pragnący żyć tylko sprawiedliwie, bez zaniedbywania praw swojego Boga. Mnie wypytują o prawa sprawiedliwości i chcieliby, aby Pan Bóg przybliżył się do nich.


...tylko sposób realizacji pozostawia wiele do życzenia.

Lecz po co pościć, skoro Ty tego nie widzisz, po co się umartwiać, skoro Ty o tym nie wiesz? Otóż, kiedy pościcie, własnych spraw pilnujecie i uciskacie tych, co dla was pracują. Co prawda, pościcie, lecz wśród kłótni i swarów i bicia pięściami waszych najuboższych. Nie pośćcie już więcej tak, jak to teraz czynicie, po to tylko by głos wasz było słychać wysoko. Czyż ma Mi się podobać post człowieka dokładnie w tym dniu, kiedy się umartwia? Czy post na tym polega, by się jak trzcina pochylać lub wór pokutny wkładać i nurzać się w popiele? Czy to nazywasz postem, a dzień nim wypełniony miłym dla twego Pana?

Więc jeśli nie tak, to jak?

Czy wy nie wiecie, w jakim to poście mam upodobanie? Oto, co Pan i Bóg zawyrokował: zerwijcie pęta niesprawiedliwości, odwiążcie sznury mocujące brzemię, wypuśćcie na wolność uwięzionych i wszystkie jarzma połamcie. Chlebem swoim podzielcie się z głodnymi, udzielcie schronienia ubogim, bez dachu nad głową, przyodziejcie nagiego, gdy go zobaczycie, i nie odwracajcie się od kogoś, w kim wasza krew płynie.

Rezultaty? Uzdrowienie fizyczne i duchowe!

Wtedy twoja światłość zabłyśnie jak jutrznia, a twoje rany zabliźnią się szybko. Twoja sprawiedliwość będzie szła przed tobą a chwała Pana iść będzie za tobą.

Zbliżamy się do Boga wtedy, gdy dajemy innym wolność, kiedy porzucamy oskarżenia pod ich adresem, kiedy przestajemy myśleć o nich źle, a następnie kiedy podejmujemy działania dla ich dobra.
Gdy zaczniesz wtedy wołać, Pan ci odpowie, i na głos twój rzeknie: Oto jestem. Jeśli zdejmiesz z innych twe jarzmo i gróźb zaprzestaniesz, i odejdziesz od twoich wszystkich złych zamiarów, jeśli podzielisz się twoim chlebem z głodnymi, jeśli nakarmisz do syta wszystkich uciskanych, twoja światłość ukaże się w ciemnościach, a mrok, w którym trwałeś, rozjaśni się światłem południa.

Ciąg dalszy błogosławieństw. Pan jest niezmordowany!
Pan będzie ci nieustannie przewodził i karmił cię do syta nawet na pustyni. On ci przywróci siły i staniesz się jak świeżo podlany ogród albo jak źródło wody nie dającej się nigdy wyczerpać. I zaczniesz wznosić budowle na dawnych ruinach, budował będziesz śmiało na starych fundamentach. Będą cię nazywać odnowicielem wyłomów i budowniczym domów niedawno zburzonych.

Bóg nie jest zainteresowany naszym pognębianiem siebie i innych przy okazji. Bóg wcale nie czeka na nasze usilne starania, by się Mu przypodobać, bo i tak nie mamy Mu nic atrakcyjnego do zaoferowania. Bóg jest zainteresowany nami, takimi, jakimi jesteśmy. Chce, abyśmy porzucili nasze ciasne skorupy uprzedzeń, ograniczeń, gniewów i zazdrości, abyśmy dzięki Niemu rozwinęli się jak ogród i przez Niego czynili świat lepszym.
Chwała Mu za wolność, którą daje w sobie.

Kocha, lubi czy szanuje?


Myślałem, że Bóg domaga się rzeczy niemożliwych - prosi bym zmienił swoje emocje, żeby żyć w zgodzie z Jego nakazami.


Pomyśl o historii małej izraelskiej dziewczynki i trędowatego Naamana. Wydaje się to dziwne, ale dziewczynka zamiast życzyć swojemu prześladowcy najgorszego, była bardziej zainteresowana jego powrotem do zdrowia. Jakim dzieckiem była ta mała izraelska dziewczynka? Co sprawiło, że postąpiła wbrew temu, czego można było się spodziewać po kimś w jej położeniu?
Przez większą część czasu ludzie reagują odruchowo na wydarzenia dziejące się wokół. Typową reakcją na doznaną zniewagę lub krzywdę jest odpłacenie tą samą monetą. Rodzi się pytanie: Czy takiego przyzwyczajenia nabywamy z czasem, czy też jest ono wynikiem jakiegoś wrodzonego dziwactwa zapisanego w naszych genach?
Na pierwszy rzut oka nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby uprowadzona do niewoli izraelska dziewczynka zareagowała pragnieniem zemsty za to, co ją spotkało. Co sprawiło, że dziewczynka tak nienaturalnie zareagowała na doznane krzywdy? Co takiego stało się w jej życiu, że zamiast odczuwać całkiem zrozumiałą nienawiść, troszczyła się o zdrowie wroga? Odpowiedź jest prosta: to miłość. Tak, miłość dana przez Boga.

Czym jest miłość? W naszym świecie słowo "miłość" ma wiele znaczeń: od euforii, poprzez ekscytującą reakcję hormonalną, tęsknotę za drugą połową poprzez pożądanie seksualne. Biblijna definicja miłości nie ma nic wspólnego z określeniami podanymi powyżej. Miłość, o jakiej mówi Biblia, przedstawiając wzajemne relacje pomiędzy chrześcijanami a resztą świata (chrześcijańskiego lub niechrześcijańskiego), nie opiera się na zewnętrznej ludzkiej atrakcyjności. Boża miłość nie jest uczuciem, które pociągają cechy zewnętrzne lub emocje.

MIŁOŚĆ to zasada, która wymaga uczynków, wypływających z troski o potrzeby drugiej osoby, bez oczekiwania na odwzajemnienie się, i jest wyrażona w taki sposób, że druga osoba czuje się doceniona i akceptowana.

Fascynacja biernie czeka, aż ktoś sprawi zadowolenie, natomiast miłość pierwsza wychodzi z inicjatywą, gdy tylko nadarza się okazja. Fascynacja zmienia się wraz z okolicznościami; miłość jest stała i nigdy się nie zmienia.
Nie możemy nakazać lub żądać określonej emocjonalnej reakcji. Nikogo nie możemy zmusić, by coś polubił. Fascynacja jest zawsze odpowiedzią na przyjemną sytuację lub przedmiot. To reakcja oparta na wewnętrznych czynnikach znajdujących się poza naszą kontrolą. Jeśli coś się nam nie spodoba, nie polubimy tego. Dlatego właśnie Bóg nigdy nas nie prosi, żebyśmy lubili innych ludzi. Bóg nigdy nie oczekuje, że będziemy każdego lubić. "Lubienie" następuje bez naszej woli, ponieważ jest to odruch spowodowany tym, co widzimy lub czego doświadczamy. Bóg nigdy nie wymaga od nas, że będziemy reagowali życzliwie i pozytywnie na każdą napotkaną osobę - zwłaszcza jeśli te osoby są opryskliwe albo mają inne nieprzyjemne cechy charakteru. Bóg nigdy nie nakazuje ludziom wzbudzania u siebie pozytywnych emocji. Z tego powodu nigdy nie powiedział, że musimy lubić swoich wrogów. Zrozumienie tej kwestii pozwala na zgłębienie jednego z najbardziej błędnie rozumianych tekstów biblijnych.

"Słyszeliście, iż powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego. A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
Mat.5, 43-45

Powyższy tekst jasno tłumaczy, na czym polega miłość i jak ona się przejawia. Nasze wysiłki powinny się skupić na dobrym postępowaniu wobec wrogów, a nie na uczuciach, jakie do nich żywimy. Tak wygląda istota Bożej miłości! Zazwyczaj mamy skłonność, aby zachowywać się zgodnie z emocjami, jakie w danej chwili nami rządzą. Ale człowiek otrzymał unikalną zdolność postępowania w określony sposób wbrew własnym uczuciom (co jest odbiciem faktu, że ludzie zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga).
Jest możliwe, by zmieniać własne uczucia poprzez czyny. Uczucia są zawsze reaktywne, czyli są wynikiem czynów lub myśli albo są na nie podatne. Uczucia nie rodzą się same z siebie. To rezultat jakiejś myśli lub czynu, który je poprzedza i wywołuje.
Co robię, kiedy jestem ogromnie wzburzony? Czy w interakcjach z ludźmi ponoszą mnie emocje, czy też wstrzymuję się z gwałtowną odpowiedzią, starając się ochłonąć tak, by spokojnie zastanowić się nad tym, jakie potrzeby mają inne osoby i co naprawdę chcą mi powiedzieć swoim zachowaniem?
Zachowanie się w ten sposób jest jednym z największych wyzwań chrześcijańskiego życia. Wcześniej myślałem, że Bóg wymaga ode mnie, abym lubił swoich wrogów i postępował zgodnie z żywionymi do nich uczuciami. Teraz wiem, że Bóg oczekuje ode mnie, abym traktował ich tak, jak ja chciałbym być traktowany - i tak wygląda okazywanie komuś miłości. Patrząc na to, co Chrystus uczynił dla mnie z miłości, czy mogę uczynić mniej? Czy mogę mniej kochać innych ludzi?

Bóg nie reaguje emocjonalnie. Miłość stanowi stałą cechę Jego charakteru i jest niezmienna. Bez względu na to, gdzie się obecnie znajduję i jak postępuję, Bóg zawsze czyni to, co jest dla mnie najlepsze, zabiega, abym do Niego wrócił i pragnie, bym tak samo postępował wobec innych. Jedynie wtedy, gdy pomimo swoich uczuć czynię to, co powinienem, odzwierciedlam Jego charakter.

________________________
fragmenty rozdziału 1 "Miłość: co to takiego? Jak kochać nieprzyjaciół"

Myślałem, że znam Boga


Zmagamy się ze sobą, żeby polubić swych wrogów, gdyż Bóg prosi, abyśmy ich miłowali. Nie mamy pieniędzy, w lodówce i w szafkach pusto, a Bóg domaga się, abyśmy wyprawili Mu ucztę. Nie potrafimy chodzić, a Bóg pragnie, byśmy nieśli własny ciężar. Walczymy z przeciwnościami, a Bóg prosi, byśmy poddali się im. Z ledwością udaje się nam utrzymać na powierzchni wzburzonych fal, a Bóg chce, byśmy chodzili po wodzie.

Uważamy, że receptą na te wszystkie wyzwania jest zwiększenie wysiłku! Myślimy, że Bóg zmusza nas do zaciskania zębów, abyśmy mogli zaskarbić sobie Jego przychylność. Zdaje się mamić nas perspektywą wiecznego życia, które jednak okazuje się poza naszym zasięgiem – tak więc życie polega na ciągłym usiłowaniu, aby stać się lepszym – niestety nieustannie się przekonujemy, jak wiele nam brakuje, by osiągnąć wyznaczony przez Niego poziom.

ALE BÓG WCALE NIE PRAGNIE, BYŚMY STAWALI SIĘ CORAZ LEPSI.
CHCE, BYŚMY UMARLI!

W rzeczywistości Bóg chce, abyśmy umarli. Wtedy cierpliwie kształtuje charakter każdego wytrwałego i cierpliwego człowieka, który staje się żywą ofiarą – przemieniając go na swoje podobieństwo.
Prawdziwy Bóg nie domaga się, byśmy zasłużyli na przebaczenie. Chce tylko, byśmy je przyjęli. Nie domaga się, abyśmy polubili naszych wrogów. Chce jedynie, żebyśmy ich miłowali.
Spotkaj prawdziwego Boga. Pozwól Mu, by zmienił twoje relacje, a nigdy już nie będziesz tym samym człowiekiem.

____________________________________________

Książka dostępna w wydawnictwie Orion Plus.

piątek, 1 lipca 2011

Radość mimo trudności


Czy pragniesz więcej radości w swoim życiu? Przechodzisz przez burze? Napotykasz na przeszkody? Dzieje ci się krzywda? Zajrzyj do tej książki! Napisana została w oparciu o List apostoła Pawła do Filipian, który powstał w więzieniu, a mimo to jego przesłanie inspiruje do radości W tym liście słowo radość występuje częściej niż w jakiejkolwiek innej księdze Pisma Świętego! Apostoł Paweł znał sekrety radości, która nie znika w obliczu trudności. Autor książki przestawił je w dwunastu zwięzłych rozdziałach. Dodatkowym walorem jego publikacji jest duża dawka zdrowego humoru, zawartego miedzy innymi w kilkudziesięciu zabawnych rysunkach.

1. Jak cieszyć się ludźmi? Fil. 1,1-14
Nie da się żyć bez ludzi. Jak cieszyć się nimi, mimo ich wad? Apostoł Paweł podał nam trzy wskazówki, które pomagają nam radować się ludźmi: *Myśl o ludziach dobrze. *Noś bliźnich w sercu. *Módl się za nich.

2. Sekret trwałej radości. Fil. 1,15-30
Paweł z Tarsu zachował radość mimo trudności, jakie napotkał w swoim życiu, ponieważ posiadał: *Odpowiednią perspektywę. *Wartościowe priorytety. *Ufność w pomoc Bożą.

3. Sztuka unikania konfliktów. Fil. 2,1-4
Konflikty przeszkadzają cieszyć się życiem. W jaki sposób je zredukować w swoim życiu? *Nie rywalizuj z innymi. *Nie wywyższaj się. *Pomagaj potrzebującym.

4. Klucze do satysfakcjonującego życia. Fil. 2,5-11
Jeśli pragniesz, aby Twoje życie przyniosło Bogu chwałę, a tobie satysfakcję, nie może w nim brakować: *Troski o innych. *Usługiwania. *Poświęcenia.

5. Jak zmienić się na lepsze? Fil. 2,12-13
Pragniesz zmiany na lepsze dla siebie i swoich bliskich? Pamiętaj, że Bóg zmienia ludzi poprzez: *Pismo Święte. *Ducha Świętego. Okoliczności.

6. Oducz się narzekania. Fil. 2,14-18
Narzekanie okrada z radości. Dobre chęci mogą nie wystarczyć, aby porzucić ten zły nawyk. Oto trzy cechy, które nam w tym pomogą: *Autentyzm. *Ufność. *Wdzięczność.

7. Nagradzane cechy. Fil. 2,19-30
Staraj się o cechy, które Bóg nagradza, ponieważ one są esencją człowieczeństwa: *Współczucie. *Współdziałanie. *Wierność.

8. Jak zachować radość? Fil.3,1-11
Jak uchronić się przed złodziejami radości? Apostoł Paweł podał trzy wskazówki w tej sprawie: *Unikaj legalizmu. Wybieraj mądrze. *Zbliż się do Jezusa.

9. Droga do prawdziwego sukcesu. Fil.3,12-21
Trwały sukces w jakiejkolwiek dziedzinie wymaga trzech elementów: *Znajomości siebie. *Wizji sięgającej w przyszłość. *Wytrwałości.

10. Sposób na stres. Fil. 4,1-10
Możemy łatwo zredukować poziom stresu w swoim życiu, jeśli pójdziemy za poniższymi radami: *Nie zamartwiaj się. *Módl się. *Dziękuj Bogu.


11. Recepta na szczęście. Fil.4,11-13
Sekretem szczęśliwego życia jest ukontentowanie, które można osiągnąć, idąc za następującymi radami apostoła Pawła: *Ogranicz pragnienia. *Zachowaj poczucie humoru. *Polegaj na Bogu.

12. Wiele radości płynie ze szczodrości. Fil.4,14-20
Ze szczodrości płynie wiele radości, a ochotnego dawcę Bóg miłuje, między innymi dlatego, że szczodrość jest: *Zachętą dla innych. *Inwestycją w przyszłość. *Ofiarą miłą Bogu.

___________________________
Autor: Alfred J. Palla- pisarz, teolog, biblista, historyk i podróżnik. Specjalizuje się w historii starożytnej, ale jego pasją jest również tematyka rozwoju ludzkiego potencjału. Autor książek: Skarby świątyni, Sekrety Biblii, Mądrość starożytnych, Kod Leonarda da Vinci, Sukces w twoich rękach, Poradnik walki duchowej, Poznaj swoją osobowość i dary duchowe.

Nabożeństwo - na wakacyjne rozważania biblijne


"I widziałem innego anioła, lecącego przez środek nieba, który miał ewangelię wieczną, aby ją zwiastować mieszkańcom ziemi i wszystkim narodom, i plemionom, i językom, i ludom, który mówił donośnym głosem: Bójcie się Boga i oddajcie mu chwałę, gdyż nadeszła godzina sądu jego, i oddajcie pokłon temu, który stworzył niebo i ziemię, i morze, i źródła wód".
Obj./Ap 14,6-7

Czytamy powyżej jedne z najbardziej znanych adwentystom wersetów biblijnych. Choć najczęściej rozważamy je w kontekście wydarzeń czasów końca, to jednak stały się one także źródłem tematu studiowanego w tym kwartale, a mianowicie nabożeństwa. Nie tylko zostaliśmy powołani do oddawania czci Panu. W tych wersetach możemy znaleźć również najważniejsze wskazówki pomagające nam zrozumieć, czym jest prawdziwe nabożeństwo.


Po pierwsze, Jan widzi anioła mającego ewangelię wieczną, ewangelię wiecznego przymierza, dobrą nowinę o tym, że Bóg przyszedł na ten świat jako Jezus, wziął na siebie człowieczeństwo i w tym człowieczeństwie umarł jako Zastępca za grzechy ludzkości. Tak więc podstawą wszelkiego naszego nabożeństwa musi być prawda o śmierci Chrystusa, poniesionej za nas. Nabożeństwo powinno skupiać się wokół naszej odpowiedzi na zastępcze i zadośćuczynne Jego dzieło, które obejmuje nie tylko Jego śmierć na krzyżu, ale także Jego stałą służbę dla nas w niebiańskiej świątyni (zob. Hebr./Hbr 8,1).


Następnie Jan mówi nam, że mamy bać się Pana. Bojaźń Boża i miłowanie Boga to jakby dwie strony tego samego medalu. Bojaźń Pana to podziw i szacunek dla tego, który jako Stwórca i Odkupiciel jest ponad nami i zasługuje na naszą cześć — cześć istot stworzonych i odkupionych. Gdy przychodzimy do Boga w czasie nabożeństwa i traktujemy Go tak, jakby był nam równy, wówczas poniżamy Go i stawiamy siebie w roli, która nie należy do nas. Nabożeństwo powinno być przeniknięte poczuciem czci i podziwu dla Pana, postawą, która napełnia nas pokorą i uległością niezbędną do prawdziwego oddawania Jemu czci.


Czytamy także, że mamy oddawać Bogu chwałę. Istotne jest to, by nabożeństwo było poświęcone Panu, a nie nam samym. Musimy być pewni, że nasze nabożeństwo skupia się nie na ludziach, kulturze czy osobistych potrzebach, ale na Bogu. Czcimy Jego, a nie siebie, a zatem nabożeństwo musi dotyczyć Jego, oddawania Jemu chwały, a nie samej muzyki, kultury czy stylu wielbienia.


Tak więc mamy bać się Pana i oddawać Mu chwałę. Dlaczego? Ponieważ nadeszła godzina sądu Jego. Chrystus jest nie tylko Odkupicielem, ale także Sędzią, który zna nasze najgłębsze tajemnice i najskrytsze zakamarki naszych serc. Gdy oddajemy chwałę Bogu, powinniśmy to czynić z poczuciem odpowiedzialności wobec Niego za to, co czynimy, oraz ze świadomością, że nic nie możemy przed Nim ukryć. Ta świadomość powinna nas prowadzić do Ukrzyżowanego, który jest naszą jedyną nadzieją na sądzie.


Wreszcie czytamy, że mamy czcić Pana jako Stwórcę. Fakt stworzenia nas przez Boga ma podstawowe znaczenie dla nabożeństwa, gdyż wszystko, w co wierzymy, jest oparte na tym, że On jest Stwórcą. Oddajemy Mu cześć, gdyż On jest naszym Stwórcą, a także Odkupicielem i Sędzią. Stworzenie, odkupienie i sąd Boży są ze sobą ściśle powiązane, a prawdziwe nabożeństwo musi być mocno zakorzenione w tych podstawowych teologicznych prawdach. Fascynujące w Obj./Ap 14,7 jest to, że znajdujemy tam niemal dosłowny cytat z przykazania mówiącego o sobocie (zob. 2 Mojż./Wj 20,11), co wiąże siódmy dzień tygodnia z kwestią prawdziwego oddawania czci Panu.


W tym kwartale, gdy będziemy studiować temat nabożeństwa, motywy te będą się pojawiać raz za razem, gdyż stanowią one sedno nabożeństwa. A ponieważ nabożeństwo jest tak istotnym elementem teraźniejszej prawdy, powinniśmy nauczyć się, co to znaczy prawdziwie oddawać cześć Temu, który jako jedyny jest godny najwyższej czci*.


___________________________________________________

* Rosalie Haffner (Lee) Zinke, autorka Lekcji Biblijnych 3/2011, przez wiele lat pracowała jako asystentka duszpasterska (nauczycielka Biblii) w wielu zborach. Piętnaście lat spędziła w służbie kaznodziejskiej u boku swego męża, pastora. Przed przejściem na emeryturę pracowała jako kapelan w szpitalu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...