wtorek, 22 listopada 2011

Lead me to the rock that is higher than I.


Psalm 61

1 Hear my cry, O God;
Attend to my prayer.
2 From the end of the earth I will cry to You,
When my heart is overwhelmed;
Lead me to the rock that is higher than I.

3 For You have been a shelter for me,
A strong tower from the enemy.
4 I will abide in Your tabernacle forever;
I will trust in the shelter of Your wings. Selah

5 For You, O God, have heard my vows;
You have given me the heritage of those who fear Your name.
6 You will prolong the king’s life,
His years as many generations.
7 He shall abide before God forever.
Oh, prepare mercy and truth, which may preserve him!

8 So I will sing praise to Your name forever,
That I may daily perform my vows.

niedziela, 20 listopada 2011

"Pójdźcie, odpocznijcie chwilę"


"I rzekł im: wy sami idźcie na osobność, na miejsce ustronne i odpocznijcie nieco."
Mar.6,31

Chrystus jest pełen tkliwości i współczucia dla pozostających w Jego służbie. Chciał pokazać swym uczniom, że Bóg nie wymaga od nich ofiary, lecz miłosierdzia. Włożyli wszystkie siły duszy w pracę dla ludzi i to wyczerpało ich fizycznie i umysłowo. Teraz ich obowiązkiem było odpocząć.
Pełne współczucia słowa Chrystusa odnoszą się w takim samym stopniu do uczniów, jak i tych wszystkich, którzy obecnie pracują dla Niego. (...) Nie jest słuszne pozostawanie pod stałym przymusem pracy i zdenerwowania, nawet wtedy, kiedy się pragnie zaspokojenia duchowych potrzeb ludzi, gdyż w tych warunkach nie można zadość uczynić osobistej pobożności, a siły umysłu i ciała są przeciążone. Chrystus wymaga od Swych uczniów poświęcenia i ofiary, lecz należy również dbać o to, aby poprzez nadmierną gorliwość nie pozwolić szatanowi owładnąć osłabionym ciałem ludzkim, niwecząc tym sposobem osiągnięcia dzieła Bożego.
Według poglądów rabinów szczytem religijności był stan nieustannej aktywności; dlatego też dla pokazania jej uciekli się do różnych zewnętrznych środków. W ten sposób odłączyli się od Boga i obwarowali w kręgu samowystarczalności. Takie niebezpieczeństwa istnieją również dziś. W miarę wzrostu aktywności i powodzenia w pracy dla Boga powstaje niebezpieczeństwo pokładania wiary w ludzkich planach i metodach. Narodziła się dzięki temu tendencja, aby mniej się modlić i mniej wierzyć. Podobnie jak uczniom również nam grozi niebezpieczeństwo utraty z oczu zależności od Boga i dążenie do uczynienia z naszej działalności celu samego w sobie. W tej sytuacji stale musimy mieć nasz wzrok zwrócony na Jezusa i zdawać sobie sprawę, że to dzięki Jego mocy odbywa się nasza praca. Pracując z powagą na rzecz ludzi zgubionych, powinniśmy zawsze znaleźć czas na rozmyślanie, modlitwę i studiowanie Słowa Bożego. Jedynie praca dokonana za pomocą usilnej modlitwy i uświęcona zasługą Chrystusa okaże się w ostatecznym wyniku pożyteczną w naszym dążeniu ku dobremu.

_______________________________
fragmenty rozdziału XXXVIII "Pójdźcie, odpocznijcie chwilę" z książki "Życie Jezusa" E. White

piątek, 11 listopada 2011

List do chrześcijan I i XXI wieku


Piotr, apostoł Jezusa Chrystusa, do wybranych, którzy (...)zostali wybrani według przedwiecznych planów Boga Ojca, aby osiągnęli uświęcenie przez Ducha i stali się posłuszni [Bogu], ponieważ zostali pokropieni krwią Jezusa Chrystusa. Łaska i pokój niech zstąpią na was w wielkiej obfitości.

Niech będzie błogosławiony Bóg, Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On to w swym wielkim miłosierdziu przez zmartwychwskrzeszenie Jezusa Chrystusa odrodził nas i obdarzył nadzieją nowego życia. Dlatego też możemy oczekiwać dziedzictwa niezniszczalnego, niczym nie skażonego, zawsze jednakowo cennego, przygotowanego dla was w niebie.
Was bowiem, przez wiarę waszą, zachowuje Bóg mocą swoją do zbawienia, jakie ma być objawione w czasach ostatecznych, z czego powinniście się już radować, mimo że wypadnie wam doznać jeszcze niejednego smutku z powodu rozmaitych utrapień [jakie was czekają]. Zresztą wskutek owych utrapień wiara wasza będzie wypróbowana i stanie się cenniejsza od przemijającego złota, które przecież oczyszcza się w ogniu.
W ten sposób, gdy przyjdzie Jezus Chrystus, zasłużycie sobie na chwałę, uwielbienie i cześć. Miłujecie Go przecież, choć nie widzieliście Go nigdy; wierzycie w Niego, choć Go nie widzicie. Dlatego też uradujecie się kiedyś radością niewysłowioną i wspaniałą, kiedy dojdziecie do tego, co stanowi cel waszej wiary, to jest do zbawienia waszych dusz. Sprawę owego zbawienia badali dokładnie prorocy, czyli ci, którzy mówili już dawno o łasce, jaką wy dopiero mieliście otrzymać. Zastanawiali się nad tym, jaki będzie ów czas, na który wskazywał działający przez nich Duch Chrystusa. On to przepowiadał mające przyjść na Chrystusa naprzód cierpienie, a potem chwalebne wywyższenie.
Prorocy także dowiedzieli się, że to nie im, ale wam raczej miało służyć sprawowane przez nich poselstwo zbawienia. Tę samą posługę sprawują teraz słudzy Ewangelii, głosząc wam, za sprawą Ducha Świętego zesłanego z nieba, radosną nowinę [zbawienia]. A są to sprawy, w które pragnęliby wniknąć sami aniołowie.
Dlatego miejcie w pogotowiu wasz umysł, tak jak człowiek przewiązujący własne biodra przygotowuje się do działania. Bądźcie trzeźwi i całą waszą nadzieję pokładajcie w łasce, która będzie wam dana, gdy przyjdzie Jezus Chrystus. Bądźcie posłuszni jak dzieci i nie poddawajcie się już waszym dawnym pożądaniom, jak to czyniliście, kiedyście jeszcze pozostawali w nieświadomości. W całym waszym postępowaniu starajcie się być świętymi na wzór Świętego, który was powołał.
Napisane jest bowiem: Świętymi bądźcie, bo i Ja jestem Święty.

Jeżeli Ojcem nazywacie Tego, który sądzi każdego według jego uczynków, nie czyniąc żadnych rozróżnień między ludźmi, to trwajcie w ustawicznej bojaźni Bożej, jak długo przebywacie na tej obczyźnie. Wiecie przecież, że z waszego przewrotnego życia przekazanego wam przez ojców waszych zostaliście wykupieni i to nie jakimiś przemijającymi dobrami, jak srebro czy złoto, ale najdroższą krwią Chrystusa, Baranka niepokalanego i bez żadnej skazy. Był On co prawda ustanowiony [Odkupicielem] jeszcze przed stworzeniem świata, lecz ze względu na was objawił się dopiero w tych ostatnich czasach. I właśnie przez Niego wyście uwierzyli w Boga, który wzbudził Go z martwych i obdarzył chwałą. W ten sposób zarówno wiara, jak i nadzieja wasza są skierowane ku Bogu.
Posłuszni prawdzie dostąpiliście uświęcenia po to, by posiąść prawdziwą miłość braterską: miłujcie więc jedni drugich gorąco i z głębi serca. Jesteście bowiem powołani do nowego życia nie z nasienia, które ginie, lecz z tego, które nigdy nie niszczeje: ze słowa Bożego wiecznie żywego, nie przemijającego.
Wszelkie ciało jest niczym trawa, a cała jego świetność - jakby kwiat polny: trawa usycha, kwiat opada. A słowo Pańskie trwa na wieki. Słowem tym zaś jest ogłoszona wam już Dobra Nowina.
Odrzućcie tedy od siebie przewrotność, podstęp, obłudę, zazdrość i wszelkie złe słowo! A jako nowo narodzone dzieci starajcie się wzbudzić w sobie pragnienie duchowego, prawdziwego mleka, abyście dzięki niemu mogli wzrastać coraz bardziej ku zbawieniu. Bo przecież przekonaliście się już, jak słodki jest Pan.
Tak więc przybliżcie się do Tego, który jest żywym kamieniem. Ludzie odrzucili go co prawda, lecz jest to kamień wybrany i drogocenny dla Boga. Wy również, niby żywe kamienie, tworzyć będziecie duchową świątynię, staniecie się świętym kapłaństwem po to, by przez Jezusa Chrystusa składać duchowe, miłe Bogu ofiary.
Tak bowiem mówi Pismo: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, kosztowny. Kto w niego uwierzy, nie będzie zawiedziony.
I to spotka was, wierzących, jako wyraz szczególnego wyróżnienia. Dla tych zaś, którzy nie wierzą, właśnie ten kamień - odrzucony przez budujących, a przecież podtrzymujący fundament całej budowli - stał się kamieniem upadku i skałą zgorszenia. Ponieważ buntują się przeciw słowu, upadają, zgodnie zresztą ze swym przeznaczeniem.
Wy natomiast jesteście plemieniem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem przeznaczonym na własność dla Boga. Wy macie ogłaszać dzieła potęgi Tego, który powołał was z ciemności do swego cudownego światła:
Właśnie wy, którzy nie byliście kiedyś ludem Bożym, a którzy teraz ludem Bożym jesteście; wy, którzyście kiedyś nie dostąpili miłosierdzia, a teraz doznaliście owego miłosierdzia.


Proszę was, najmilsi, byście jako pielgrzymi nie mający tu swojej ojczyzny odsuwali od siebie pożądliwości, które występują przeciwko waszej duszy. Wasze zachowanie się wśród pogan niech będzie nienaganne, a wówczas oni również, przypatrując się waszym dobrym uczynkom, przestaną was znieważać jako złoczyńców, a poczną wychwalać Boga w dniu Nawiedzenia.
Ze względu na Pana bądźcie ulegli każdej ludzkiej władzy: królowi posiadającemu władzę najwyższą, namiestnikom, którzy z polecenia króla karzą złoczyńców i nagradzają dobrze czyniących. Chce bowiem Bóg, abyście waszymi dobrymi uczynkami zamknęli usta głupocie i nieuctwu ludzkiemu.
Postępujcie tak, jak ludzie naprawdę wolni, jak słudzy Boga, a nie jak ci, dla których wolność jest tylko pretekstem do czynienia zła. Szanujcie wszystkich, braci miłujcie, Boga się bójcie, królowi czci nie odmawiajcie. Niewolnicy z całą bojaźnią niech będą poddani panom, i to nie tylko dobrym i łagodnym, lecz także surowym.
Dowodem posiadania łaski [Bożej] jest bowiem to, że ktoś właśnie ze względu na Boga potrafi znosić krzywdy i cierpienia, choć na nie wcale nie zasłużył. Jakaż to bowiem chwała dla was, gdy za przewinienia wasze cierpicie zasłużoną karę? Natomiast wyrazem łaski Bożej jest to, że postępujecie sprawiedliwie, a mimo to musicie znosić cierpienia. W rzeczywistości bowiem do tego właśnie jesteście powołani.
Przecież Chrystus również cierpiał za was i pozostawił wam przykład, który powinniście naśladować.
Nie popełnił żadnego grzechu, nie wypowiedział nigdy podstępnego słowa.
Nie odpłacał złorzeczeniem, gdy Mu złorzeczono, nie odgrażał się, kiedy musiał cierpieć, lecz z całym poddaniem się słuchał Tego, który sądzi sprawiedliwie.
W swoim własnym ciele poniósł nasze grzechy na drzewo [krzyża], byśmy już obumarli grzechowi, a żyli tylko dla sprawiedliwości. Krwią Jego ran zostaliście uleczeni.

Byliście bowiem kiedyś jak owce zbłąkane, ale teraz wróciliście znów do Tego, który jest Pasterzem i Stróżem dusz waszych.

Tak więc ukórzcie się pod mocną ręką Boga, a Bóg wywyższy was za to w odpowiedniej chwili. We wszystkich potrzebach waszych zaufajcie Jemu, gdyż On troszczy się o was.
Bądźcie trzeźwi i czuwajcie, bo przeciwnik wasz, diabeł, krąży niby lew ryczący wokół was, wypatrując, kogo by pożreć. Przeciwstawiajcie się mu waszą [silną] wiarą. Wiecie przecież, że waszych braci na [całym] świecie spotykają te same cierpienia.

Bóg zaś, dawca wszelkiej łaski, Ten, który was powołał do wiecznej chwały w Chrystusie, On sam, po krótkich cierpieniach waszych, uczyni was w pełni dojrzałymi, umocni was, utwierdzi i ugruntuje.
Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.


I List Piotra, rozdziały 1 i 2, 5,6-11 Biblia Romaniuka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...